Czwartek, 22 lipca 2021

Wystąpienie Prezydenta podczas wizyty w Ośrodku Fukudenkai

 

Ekscelencjo, Szanowna Pani Przewodnicząca,
Wielce Szanowni Członkowie Zarządu Fukudenkai,
Dostojni Przybyli Goście, na czele z Panem Ambasadorem,
Wszyscy Szanowni Państwo!


Bardzo się cieszę, że tę wizytę w Japonii w związku z Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio możemy rozpocząć od spotkania właśnie tutaj w Fukudenkai. Cieszę się z kilku powodów.

 

Po pierwsze, dlatego że to jest instytucja, która jest bardzo przyjazna mojemu krajowi, Polsce. Po drugie, mam takie poczucie, że w jakimś sensie podążam śladami mojej żony w czasie jej wizyty tutaj, w Japonii, a zarazem pierwszej w jej życiu, kiedy odwiedziła ośrodek, kiedy była tu niezwykle mile przyjmowana.


Zobacz także: Tokio. Wizyta w Ośrodku Fukudenkai Tokio. Prezydent odznaczył prezesa Toyoty Wystąpienie Prezydenta podczas uroczystości wręczenia odznaczenia prezesowi Toyoty Jeszcze raz powtórzę jej zaproszenie, które tutaj w 2019 roku wygłosiła, nie spodziewając się wtedy, że będą takie trudności, na uroczystości w Warszawie związane ze stuleciem zaopiekowania się polskimi dziećmi przez Japonię, przez Fukudenkai. Mam nadzieję, że uroczystości uda nam się zorganizować, mam nadzieję, że Państwo zaszczycicie nas swoją obecnością.


Jest taka pewna powtarzalność, można nawet nawiązać, historyczna tamtych wydarzeń z tym, co dzieje się dzisiaj. Wtedy w czasie walki przeciwko bolszewikom polscy żołnierze i ich rodziny znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Wielu z nich trafiło do niewoli, bardzo wielu z nich zginęło, dzieci zostały sierotami.


Można było wtedy bać się przyjąć tutaj u siebie, w Japonii, dzieci z dalekiego bardzo kraju, które przybywały z Rosji, ze strefy wojny, często zabiedzone, może często chore, może mogły przynieść do Japonii jakąś chorobę. Japończycy się nie bali. Władze Japonii się nie bały. Serce, miłosierdzie były ważniejsze.


Tamte dzieci, później starsi ludzie, dzisiaj mieliby wszyscy dobrze ponad 100 lat. Nikt z nich niestety już nie żyje. Ale ich wspomnienia pozostały. A wspominali swój pobyt w Japonii jako bajkę, że byli w raju. Tak ich tutaj mile przyjęto, tak ich tutaj traktowano i w takich warunkach tutaj przebywały.


To wszystko działo się w trudnych bardzo dla mojego kraju czasach. Kiedy Polska powstała po ponad 100 latach niebytu, kiedy państwo się kształtowało, a jeszcze w dodatku przez cały czas trwały walki o polskie granice, trwała jeszcze w 1920 roku wojna z bolszewikami. To był bardzo trudny czas dla kraju. I to, że dzieci uzyskały tutaj pomoc, było dla nas bezcenne.


To są, można powiedzieć, takie długi serca, których nie da się spłacić.


Mam nadzieję zresztą, że nigdy w Japonii nie zdarzy się taka sytuacja, żebyśmy w jakikolwiek sposób musieli pomagać, pamiętając o naszej wdzięczności.


Ale w tym wszystkim liczą się też symbole, one są bardzo ważne.


I między innymi właśnie z tych względów symbolicznych jestem dzisiaj tutaj obecny, nie tylko w Fukudenkai, lecz także i w Tokio, w Japonii.


Wierzę w to głęboko, że zachowując zdrowy rozsądek, zachowując normy, musimy pokazać, że się nie boimy, że żyjemy, że trwamy, że pandemia koronawirusa nas nie pokona.


I dlatego sprawdziliśmy się w Polsce, jeżeli chodzi o testy, cała delegacja. Sprawdzeni zostaliśmy, kiedy przylecieliśmy, i możemy Państwa zapewnić, że nie przywieźliśmy do Japonii koronawirusa.


Ale na pewno przywieźliśmy przyjaźń, przywieźliśmy wdzięczność i wiarę w sportową rywalizację, która będzie się tutaj toczyła w czasie igrzysk olimpijskich.


Cieszymy się ogromnie, że możemy być teraz tutaj właśnie z Państwem w Fukudenkai, które jest symbolem polsko-japońskiej przyjaźni.


Jeszcze raz dziękuję.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.