Środa, 16 stycznia 2013

Prezydent o 150. rocznicy Powstania Styczniowego

Chciałbym, aby znicze polskiej pamięci o ludziach i wydarzeniach sprzed 150 lat zapłonęły wszędzie tam, gdzie znajdują się nie tylko powstańcze mogiły, ale i inne miejsca związane z tradycją Powstania Styczniowego - powiedział prezydent Bronisław Komorowski w specjalnej wypowiedzi w związku ze 150. rocznicą Powstania Styczniowego.

  

Inauguracja ogólnopolskich obchodów związanych ze 150. rocznicą Powstania Styczniowego odbędzie się w środę w pałacu Prezydenckim o godz. 11.

 

 

Szanowni Państwo,

 

w tym roku obchodzimy 150. rocznicę Powstania Styczniowego. W naszej zbiorowej pamięci i w naszej kulturze narodowej to Powstanie zajmuje miejsce szczególne. Powstańcy 1863 roku byli ostatnimi żołnierzami I Rzeczypospolitej walczącej o swoją wolność i niepodległość.

Walczyli i ginęli właśnie w imię państwa polskiego, tego którego brakowało, a którego tajne, podziemne struktury, na czele z rządem narodowym, powołali na czas Powstania. Walczyli zarazem w imię Rzeczypospolitej trojga narodów. Ojczyzny otwartej na wolnościowe aspiracje bratnich narodów historycznej Litwy i Rusi.
 

Nowoczesna i przeciwna despotyzmowi idea odrodzonej Ojczyzny, jaką nieśli wtedy Powstańcy, uwzględniała także uwłaszczenie chłopów, a zatem oznaczała upowszechnianie praw obywatelskich i społecznej solidarności. Dzisiaj te postulaty wydają się nam naturalne, oczywiste, ale w tamtych trudnych czasach świadczyły o dojrzałości politycznej i prawdziwie demokratycznym charakterze Powstania.

Drodzy Państwo,
 

Setki albo i więcej miejsc w naszej Ojczyźnie, jest związanych z tradycją Powstania Styczniowego. Są one niemal w każdym powiecie, każdej gminie Polski centralnej i wschodniej. Bardzo bym chciał, aby znicze polskiej pamięci o ludziach i wydarzeniach sprzed 150 lat zapłonęły wszędzie tam, gdzie znajdują się nie tylko powstańcze mogiły, ale i inne miejsca związane z tradycją Powstania Styczniowego.
 

Chociaż dzisiaj nie musimy już na szczęście walczyć o swoją wolność i niepodległość, bo ją mamy, to poświęcenie Powstańców, krew przelana dla świętej sprawy wolności, po prostu powinny być pamiętane. Powinny, bo przypominają nam także o naszych dzisiejszych zobowiązaniach wobec Ojczyzny, zobowiązaniach wobec siebie nawzajem.
 

Rozumieć powinniśmy te zobowiązania już współcześnie, również jako umiejętność pracy i życia dla dobra Ojczyzny i dla dobra współobywateli, jako odpowiedzialność za zbiorowość, za Polskę.
 

Z tego przede wszystkim powodu zdecydowałem się objąć patronatem obchody 150. rocznicy Powstania Styczniowego na terenie całego kraju, jak i poza granicami dzisiejszej Polski. To może być i powinna być wielka lekcja patriotyzmu i narodowej solidarności.
 

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.